Dla niektórych dobrze, a dla niektórych źle. O czym mówię ? Eh, mowa o niedzieli, dniem którego nienawidzę. Dlaczego ? Bo jutro trzeba iść do szkoły, gdzie znowu będą mnie wyzywać i bić. Dzisiaj wyjątkowo nie chciało mi się wstawać, lecz mus to mus. Nie patrzyłam na godzinę lecz wyglądało tak na koło 10.00 więc nie było tragedii. Jak co ranek podeszłam do radia i włączyłam płytę mojego idola. Nie wiedząc czemu nawet opiekunka mnie nie wołała, co oznaczało jedno. Wszyscy wyszli na spacer, beze mnie! Zresztą już jestem do tego przyzwyczajona, wiele osób namawiało panie by mnie nie brać na co te się zgodziły bo im to na rękę. Postanowiłam jak co dnia iść się wykąpać, no bo chyba brudna nie będę chodzić po domu dziecka. Chociaż i tak jestem już nielubiana więc wole sobie nie załatwić gorszej opinii.Tak jak mówiłam udałam się do łazienki. Stanęłam przed lustrem i zaczęłam myśleć jaka brzydka jestem, chociaż wiele razy mi powtarzano że tak nie jest. Ja nigdy nie wierzę ludziom, jestem mało wierna. Nawet do końca nie wierzę panią wychowawczynie. W pewnej chwili olśniło mnie że wyniki konkursu będą na orginalnym facebooku i na twitterze. Z tego co wiem wszystko ma być ogłoszone wieczorem. Bardzo poddenerwowana a zarazem szczęśliwa udałam się do naszykowanej już wcześniej kąpieli. Będąc wczoraj wieczorem na tt zauważyłam tweeta w którym pisze że dzisiaj ma być w rodzinnym mieście czyli tu, ma odwiedzać domy dziecka które brały udział w konkursach. Jestem bardzo ciekawa jak zareaguje gdy go zobaczę. Posiedziałam tak jeszcze z 10min po czym wyszłam do pokoju owinięta ręcznikiem, gdzie udałam się w stronę szafy.
Chwile szperałam i znalazłam strój na dzisiaj . Niby taki fajny a zwyczajny. Lekko odwróciłam głowę by spojrzeć na zegarek który wskazywał godzinę 13:58. Spokojnym spacerkiem udałam się na stołówkę gdzie musiałam powiadomić panią Elisabeth że Justin ma zamiar nas dzisiaj odwiedzić. Wychowawczyni właśnie rozmawiała z moim najgorszym wrogiem, czyli Natalie. Jest moim wrogiem od gimnazjum, zawsze odbierała i odbiera to co mam. Chwile postałam, poczekałam aż pani przestanie z nią gadać. Po chwili podeszłam do niej.
-Pani Elisabeth
-Tak Susan ?
-Justin ma odwiedzać domy dziecka które brały udział w konkursie.
-Dzisiaj ?
-Tak, za około 2godziny powinien być.
-Dziękuje dziecko że mi powiedziałaś, idź naszykować pokój by wywrzeć dobre wrażenie.
Tak jak powiedziała tak zrobiłam, postanowiłam trochę posprzątać. Wyciągnęłam ze schowka odkurzacz i udałam się do pokoju by sprzątać. Po posprzątaniu oczywiście musiałam odnieść przedmiot tam skąd go wzięłam. Czasem zastanawiam się po co ja żyje ? Dobra mniejsza z tym, musiałam jeszcze ogarnąć mniej więcej pokój bo inaczej Jus by się wystraszył. Pościeliłam łóżko, umyłam trochę okna i umyłam biurko. Wybiła godzina prawdy, na prawdę się bałam więc na rozluźnienie nerwów włączyłam Believe. Ledwo co usiadłam a usłyszałam pukanie do drzwi. Szybko poleciałam i otworzyłam. Zobaczyłam tam wychowawczynię i Biebsa, na co od razu się zarumieniłam.
-Cześć, Susan tak ?
-Tak, miło mi-zarumieniłam się
-Ładny pokój i ładnie rusujesz.
-Dziękuje
Opowiedziałam mu całe moje dzieciństwo, z tego co zobaczyłam poleciały mu łzy.
-Czemu płaczesz Justin ?
-Bo mi przykro że moje Belieber przechodzą takie coś a ja nie mogę im w tym pomóc.
W tej chwili lekko się uśmiechnęłam i go przytuliłam.
-Pojedziemy do McDonalda ?-zaproponował
-Jasne, tylko założę kurtkę, poczekaj.
-Jasne
Udałam się do mojej szafki która znajdowała się blisko łóżka. Wyciągnęłam szarą kurtkę skórzaną.
-Możemy iść-oznajmiłam
-Dobra to chodź.-złapał mnie za rękę i udaliśmy się do pani Elisabeth gdzie Justin chwile z nią porozmawiał na osobność.
-Susan tylko nie narób mi wstydu-oznajmiła
-A o co chodzi ?
-Susan to niespodzianka, chodź.
Nie wiedząc o co chodzi, zdałam się na Justina rękę i poszłam za nim. Wszyscy wokół się na mnie patrzyli, no bo to nie codzienny widok widzieć zwykłą nastolatkę z gwiazdą pop'u.
Wsiedliśmy do auta gdzie kierowcą był Kenny. Jechaliśmy już z 10min a ja usnęłam na ramieniu Justina.
Obudziłam się rano na łóżku ? Przecież pamiętam że zasypiałam na ramieniu Jusa. A bardziej mnie denerwuje to że nie jestem u siebie. Po chwili zapukał do mnie Bieber z tacą na której znajdowało się śniadanie.
-A to dla naszej zwyciężczyni konkursu.
-Boże dziękuje i nie było trzeba.
-Oj było trzeba. Smacznego. Jest już 13 więc ubieraj się bo za niecałą godzine koncert. W łazience masz strój.
I wyszedł. "Serio ?"
Zjadłam szybko po czym popiłam herbatą. Po moim szybki śniadaniu udałam się do łazienki szybko się umyć. Uczesałam włosy i ubrałam ciuchy na koncert.
Wyszłam z łazienki po czym udałam się do salonu gdzie czekał już jakiś czarny koleś który oznajmił mi że mam iść do auta bo ktoś już tam na mnie czeka. I udałam się tam.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisane po ciężkich leniach, nie chciało mi się ale dla Was wszystko <333
Prosze o kom :)
Nothing Like Us
Nothin Like Us
poniedziałek, 6 maja 2013
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Liebster Awards.
Dzięki za nominację http://teampolishbelieberforever.blogspot.com/
Moje odpowiedzi na pytania :)
1. Jak masz na imię ?
Weronika :)
2. Masz tt ?
Tak :D
3.Ulubione danie ?
Spaghetti i lasanga :D
4.Ulubieniec z One Direction ?
Hazza ♥
5. Lubisz jeździć rolkami ?
Kocham ♥
6.Imiona przyjaciółek ?
Kinga, Julita, Ania, Anita, Paulina.
7. Ulubiony cytat ?
"Pewnego dnia zapomnisz o mnie. Będziesz miała męża i zostaniesz matką, ale pamiętaj, że ja o Was nigdy nie zapomnę, kocham Was"~Justin Bieber
8. Masz skypa ?
Niestety nie :/
9. Masz Aska ?
Mam :D
10. Masz chłopaka/dziewczynę ?
Nie nie mam :P
Regulamin:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "Dobrze Wykonaną Robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daję możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 10 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 8 blogów (informujesz ich o tym) i zadajesz im 10 pytań. Nie wolno nominować bloga , który Ciebie nominował!
Nominowane blogi to :
Danger
Do you love me
No matter what happens, always together...
Nie zawsze jest tak jak nam się wyobraża
A oto pytania :
1.Jak masz na imie ?
2. Od kiedy prowadzisz bloga ?
3. Jak długo jesteś Belieber/Directioner
4. Masz twittera ?
5. Jaki masz ulubiony sport ?
6. Oglądałaś/eś "Never Say Never" ?
7. Chciałabyś/chciałbyś iść na koncert Justina/1D w Niemczech ?
8. Ulubiona piosenka ?
9. Ulubione imiona ?
10. Wiesz co to "Twinloger" ?
Moje odpowiedzi na pytania :)
1. Jak masz na imię ?
Weronika :)
2. Masz tt ?
Tak :D
3.Ulubione danie ?
Spaghetti i lasanga :D
4.Ulubieniec z One Direction ?
Hazza ♥
5. Lubisz jeździć rolkami ?
Kocham ♥
6.Imiona przyjaciółek ?
Kinga, Julita, Ania, Anita, Paulina.
7. Ulubiony cytat ?
"Pewnego dnia zapomnisz o mnie. Będziesz miała męża i zostaniesz matką, ale pamiętaj, że ja o Was nigdy nie zapomnę, kocham Was"~Justin Bieber
8. Masz skypa ?
Niestety nie :/
9. Masz Aska ?
Mam :D
10. Masz chłopaka/dziewczynę ?
Nie nie mam :P
Regulamin:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "Dobrze Wykonaną Robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daję możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody, należy odpowiedzieć na 10 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 8 blogów (informujesz ich o tym) i zadajesz im 10 pytań. Nie wolno nominować bloga , który Ciebie nominował!
Nominowane blogi to :
Danger
Do you love me
No matter what happens, always together...
Nie zawsze jest tak jak nam się wyobraża
A oto pytania :
1.Jak masz na imie ?
2. Od kiedy prowadzisz bloga ?
3. Jak długo jesteś Belieber/Directioner
4. Masz twittera ?
5. Jaki masz ulubiony sport ?
6. Oglądałaś/eś "Never Say Never" ?
7. Chciałabyś/chciałbyś iść na koncert Justina/1D w Niemczech ?
8. Ulubiona piosenka ?
9. Ulubione imiona ?
10. Wiesz co to "Twinloger" ?
piątek, 26 kwietnia 2013
Rozdział 1. Życie to nie zabawka.
Eh..nadeszła moja upragniona sobota, za co dziękuję. Hmm, może opowiem coś o sobie nie będę zwlekać. Mam na imie Susan Stones, obecnie mam 17lat i mieszkam w pobliskim domu dziecka w Straford a dokładnie w kraju Canada. Chodzę do 2klasy liceum gdzie nie jestem lubiana z powodu że jestem wychowanką domu dziecka i dlatego że jestem sierotą. Moją taką jakby przyjaciółką jest pani Elisabeth, moja opiekunka która mnie wspiera i itp. Nie wiem dlaczego nikt mnie w szkole i tutaj nie lubi, może dlatego że uciekam zawsze z rodziny zastępczej gdzieś tak po tygodniu. Wracając do życia, wstałam późno po czym podeszłam do mojego odtwarzacza i włączyłam gdzieś na full płytę Believe którą kocham ponad życie. Udałam się pod prysznic śpiewając Justina, musiałam sobie w końcu umyć włosy. Wszyscy dookoła mówią że mam kompleksy, no ale ja przepraszam że taka racja. Jeszcze nie weszłam do wanny a rozległ się głos pani Elisabeth:
-Susan, jak się wykąpiesz zejdź na dół, mam dla Ciebie niespodziankę !!
A skąd ona wiedziała że ja się kąpie ? Dobra nie ważne już, weszłam sobie do wanny i zaczęłam śpiewać piosenkę "Fall" którą kocham, po prostu kocham. Po chwili mnie oświeciło że miałam włosy umyć, więc wzięłam się do roboty. Po 10min już wyszłam z wanny owinięta ręcznikiem i udałam się do swojego pokoju (miałam go sama bo nikt nie chciał go ze mną dzielić) wysuszyć włosy i zaczesać grzywkę na bok. Gdy już wysuszyłam i zaczesałam grzywkę udałam się do szafy znaleźć coś na dzisiaj, czyli założyłam strój na dzisiaj .
Udałam się na dół ponieważ wołała mnie pani Elisabeth. Udałam się do jej gabinetu bardzo skupiona i stanowcza.
-Taki pani Elisabeth ?
-Susan ładnie rysujesz, prawda ?
-Tak, a coś się stało ?
-Nie, a lubisz tego całego Dżastina ?
-Justina proszę pani, Justina i tak lubię go. A on ma coś z tym wspólnego. ?
-Usiądź Susan to Ci powiem.
Jak kazała tak zrobiłam, usiadłam na kanapie koło niej już bardzo poddenerwowana.
-Jest konkurs między domami dziecka, polega na tym by go jak najładniej narysować.
-Mi tam pasuje, wie pani Justin <3 -Rozmarzyłam się -A jest jakaś nagroda ?
-Tak, jest to bilet z wejściówką Vip ja jego koncert.
-Fajnie by było wygrać, ale wie pani marzenia.
-Oj Susan nie warto się poddawać, skąd wiesz że nie wygrasz ? Zaryzykuj, dobrze Ci to wyjdzie.
-Ma pani racje, sam Justin powiedział 'Never Say Never' i 'Believe'
-Widzisz, możesz iść już coś kminić. Pamiętaj przyjść na obiad bo na śniadanie nie przyszłaś.
-Dobrze proszę pani.
Udałam się do swojego pokoju i zaczęłam się zastanawiać co narysować. Nagle mnie oświeciło że niedawno coś narysowałam i akurat był to Justin. Zaczęłam szybko szperać po szafkach i szufladach tylko po to by odnaleźć moje bazgroły. Po niecałym 10min znalazłam rysunek w walizce której nigdy nie używałam. Rysunek wyglądał tak:
Mi się tam nie podoba lecz postanowiłam go dać na konkurs, na zegarze wybiła godzina 15.00 czyli obiad. Po drodze postanowiłam wstąpić do pani Elisabeth oddać jej rysunek. Idąc tak idąc pomyślałam sobie jakby to było tak wygrać? Co bym zrobiła ? Tylko wiem że bym płakała i dziękowała Bogu że dał mi taką szansę jaką mi dał. W środku myśli dotarłam do pokoju mojej opiekunki, lekko pukając weszłam do pokoju. Nikogo nie było więc położyłam obraz na jej biurku i udałam się na stołówkę. Sala obiadowa była zapełniona, były tam ogólnie dzieci 5-17lat. Ponieważ od 18roku życia już wypuszczają i znajdują im mieszkanie oraz pozwalają samodzielnie żyć. Mi do tego roku brakuje tylko niecały miesiąc. Poszłam do kucharek po obiad, była pomidorówka i saghetti. Mniam <3 Usiadłam sobie gdzieś na końcu i po prostu zaczęłam jeść do co znajdowało się na moim talerzu. Po zjedzeniu udałam się odnieść talerz do zmywaczek po czym poszłam do swojego samotnego obklejonego plakatami Justina pokoju. Postanowiłam wejść na komputer i sprawdzić co się ostatnio działo. Nic szczególnego, większość nastolatek chwaliła się że jedzie na koncert JB po czym mi się łezka w oku zakręciła. Postanowiłam wziąć się za lekcje by jutro mieć dzień wolny. Po 22godzinie skończyłam lekcje, pani w szkole się na mnie uwzięła i po prostu dużo lekcji mi zadaje za co ją ją bardziej nienawidzę...Udałam się szybko umyć po czym rozczesałam włosy i ubrałam moją pidżamkę z Jutinem <33 Udałam się do pokoju po czym się położyłam na łóżku i zaczęłam płakać.. dlaczego ? Bo wiem że moje marzenia są nie do spełnienia a dokładnie udanie się na jego koncert. Tak myśląc udałam się w krainę snów...
------------------------------------------------
Podoba sięęę????????????
Proszę o kom :)
Czytasz=komentujesz
-Susan, jak się wykąpiesz zejdź na dół, mam dla Ciebie niespodziankę !!
A skąd ona wiedziała że ja się kąpie ? Dobra nie ważne już, weszłam sobie do wanny i zaczęłam śpiewać piosenkę "Fall" którą kocham, po prostu kocham. Po chwili mnie oświeciło że miałam włosy umyć, więc wzięłam się do roboty. Po 10min już wyszłam z wanny owinięta ręcznikiem i udałam się do swojego pokoju (miałam go sama bo nikt nie chciał go ze mną dzielić) wysuszyć włosy i zaczesać grzywkę na bok. Gdy już wysuszyłam i zaczesałam grzywkę udałam się do szafy znaleźć coś na dzisiaj, czyli założyłam strój na dzisiaj .
Udałam się na dół ponieważ wołała mnie pani Elisabeth. Udałam się do jej gabinetu bardzo skupiona i stanowcza.
-Taki pani Elisabeth ?
-Susan ładnie rysujesz, prawda ?
-Tak, a coś się stało ?
-Nie, a lubisz tego całego Dżastina ?
-Justina proszę pani, Justina i tak lubię go. A on ma coś z tym wspólnego. ?
-Usiądź Susan to Ci powiem.
Jak kazała tak zrobiłam, usiadłam na kanapie koło niej już bardzo poddenerwowana.
-Jest konkurs między domami dziecka, polega na tym by go jak najładniej narysować.
-Mi tam pasuje, wie pani Justin <3 -Rozmarzyłam się -A jest jakaś nagroda ?
-Tak, jest to bilet z wejściówką Vip ja jego koncert.
-Fajnie by było wygrać, ale wie pani marzenia.
-Oj Susan nie warto się poddawać, skąd wiesz że nie wygrasz ? Zaryzykuj, dobrze Ci to wyjdzie.
-Ma pani racje, sam Justin powiedział 'Never Say Never' i 'Believe'
-Widzisz, możesz iść już coś kminić. Pamiętaj przyjść na obiad bo na śniadanie nie przyszłaś.
-Dobrze proszę pani.
Udałam się do swojego pokoju i zaczęłam się zastanawiać co narysować. Nagle mnie oświeciło że niedawno coś narysowałam i akurat był to Justin. Zaczęłam szybko szperać po szafkach i szufladach tylko po to by odnaleźć moje bazgroły. Po niecałym 10min znalazłam rysunek w walizce której nigdy nie używałam. Rysunek wyglądał tak:
Mi się tam nie podoba lecz postanowiłam go dać na konkurs, na zegarze wybiła godzina 15.00 czyli obiad. Po drodze postanowiłam wstąpić do pani Elisabeth oddać jej rysunek. Idąc tak idąc pomyślałam sobie jakby to było tak wygrać? Co bym zrobiła ? Tylko wiem że bym płakała i dziękowała Bogu że dał mi taką szansę jaką mi dał. W środku myśli dotarłam do pokoju mojej opiekunki, lekko pukając weszłam do pokoju. Nikogo nie było więc położyłam obraz na jej biurku i udałam się na stołówkę. Sala obiadowa była zapełniona, były tam ogólnie dzieci 5-17lat. Ponieważ od 18roku życia już wypuszczają i znajdują im mieszkanie oraz pozwalają samodzielnie żyć. Mi do tego roku brakuje tylko niecały miesiąc. Poszłam do kucharek po obiad, była pomidorówka i saghetti. Mniam <3 Usiadłam sobie gdzieś na końcu i po prostu zaczęłam jeść do co znajdowało się na moim talerzu. Po zjedzeniu udałam się odnieść talerz do zmywaczek po czym poszłam do swojego samotnego obklejonego plakatami Justina pokoju. Postanowiłam wejść na komputer i sprawdzić co się ostatnio działo. Nic szczególnego, większość nastolatek chwaliła się że jedzie na koncert JB po czym mi się łezka w oku zakręciła. Postanowiłam wziąć się za lekcje by jutro mieć dzień wolny. Po 22godzinie skończyłam lekcje, pani w szkole się na mnie uwzięła i po prostu dużo lekcji mi zadaje za co ją ją bardziej nienawidzę...Udałam się szybko umyć po czym rozczesałam włosy i ubrałam moją pidżamkę z Jutinem <33 Udałam się do pokoju po czym się położyłam na łóżku i zaczęłam płakać.. dlaczego ? Bo wiem że moje marzenia są nie do spełnienia a dokładnie udanie się na jego koncert. Tak myśląc udałam się w krainę snów...
------------------------------------------------
Podoba sięęę????????????
Proszę o kom :)
Czytasz=komentujesz
czwartek, 25 kwietnia 2013
Siemaa <3 Tego bloga pisze z nudów xD Em,,, no to przejdźmy do bohaterów :)
Susan Stones- 17letnia dziewczyna, mająca wielkie marzenia. Jest mieszkanką domu dziecka, jej rodzice umarli w wypadku gdy ona miała 8lat, bardzo do przeżyła lecz terapie psychologiczne bardzo jej pomogły. W szkole nie jest lubiana z tego powodu że jest sierotą i Belieber. Nie ma przyjaciółek, woli się zająć naukom i dobrze wyjść na swoje. Kocha kolor fioletowy i lasange. Pochodzi z Canady a dokładnie Straford z tego samego miasta co jej idol, co podtrzymuje ją na życiu tylko dlatego że wie, że w tym samym mieście urodził się jej idol którego kocha ponad życie. Interesuje się tańcem oraz fotografią.
Justin Drew Bieber- 19letni chłopak, bożyszcz nastolatek. Jest wielką, światową gwiazdą pop. Na całym świecie ma mnóstwo fanek i fanów za co im ogromnie dziękuje ponieważ dzięki nim nie byłby aż tak wysoko. Urodził się w Canadzie a dokładnie w mieście Straford.
---------------------------------------------------------------------------
Prosze o komentarze bo nie wiem czy mam pisać rodz.1 :))
Susan Stones- 17letnia dziewczyna, mająca wielkie marzenia. Jest mieszkanką domu dziecka, jej rodzice umarli w wypadku gdy ona miała 8lat, bardzo do przeżyła lecz terapie psychologiczne bardzo jej pomogły. W szkole nie jest lubiana z tego powodu że jest sierotą i Belieber. Nie ma przyjaciółek, woli się zająć naukom i dobrze wyjść na swoje. Kocha kolor fioletowy i lasange. Pochodzi z Canady a dokładnie Straford z tego samego miasta co jej idol, co podtrzymuje ją na życiu tylko dlatego że wie, że w tym samym mieście urodził się jej idol którego kocha ponad życie. Interesuje się tańcem oraz fotografią.
Justin Drew Bieber- 19letni chłopak, bożyszcz nastolatek. Jest wielką, światową gwiazdą pop. Na całym świecie ma mnóstwo fanek i fanów za co im ogromnie dziękuje ponieważ dzięki nim nie byłby aż tak wysoko. Urodził się w Canadzie a dokładnie w mieście Straford.
---------------------------------------------------------------------------
Prosze o komentarze bo nie wiem czy mam pisać rodz.1 :))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


